poniedziałek, 14 marca 2011

Skleroza

We wczorajszym wpisie pominęłam poznańska fabrykę chemiczną Barcikowskiego. Barcikowski produkował m.in. kremy Pea i Erbe, kosmetyki dla dzieci i wyroby do higieny jamy ustnej, chociaż rzeczywiście gros jego produkcji stanowiły farmaceutyki. 

na obrazku: Reklama kremu Pea z cennika firmowego z roku 1936 


Sclerosis.
 
In the yesterday entry I omitted Poznań chemical factory of Barcikowski. Barcikowski produced Pea creams and Erbe, baby care cosmetics and dental hygiene products , although  pharmaceuticals constituted the majority of his production, indeed.

On the picture: Advertisement of the Pea cream from the company price list from 1936 [The sunlight, the wind and the rain won't harm the complexion. Pea-cream for every season.]

niedziela, 13 marca 2011

Poznań: wprowadzenie

W Poznaniu w okresie międzywojennym w zakresie produkcji kosmetyków dominują cztery firmy – dwie duże: Spółka Akcyjna PEBECO z marka „Nivea” i fabryka Falkiewicza, która podobnie jak warszawski Puls oferuje bardzo szeroki asortyment produktów oraz dwie nieco mniejsze firmy: fabryka Stempniewiczów z wiodącą marką „Iste” oraz firma Żak z wiodącą marką „Heza”.
Spółka Akcyjna PEBECO – Polskie Wytwory Beiersdorfa w Poznaniu rozpoczęła działalność w 1929 roku. Poznańska spółka była już drugą polską spółką Beiersdorfa, pierwszą, była Pebeco Wytwórnia Specyfików Beiersdorfa Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowana w Katowicach w 1925 roku. Pierwsze polskie prasowe reklamy kosmetyków Nivea podają jeszcze katowicki adres spółki.
Poza wyżej wymienionymi w Poznaniu działała jeszcze fabryka mydła Regera („z tukanem”), która jednak zakończyła działalność w  1932 roku a zabudowania fabryczne przejął Knorr.



Na rysunku: Perfumowana ulotka perfum Loran (Żak), lata 30-te

Poznań: an introduction
In Poznań in the interwar period in the scope of the production of cosmetics four companies are dominating - two big: PEBECO joint-stock company with Nivea brand and the Falkiewicz’s factory which similarly to the Warsaw Puls offers a wide assortment of products, and two a little bit smaller companies: Stempniewicz’s factory with the leading brand Iste and the Żak company with the leading brand Heza.
PEBECO joint-stock company in Poznań (PEBECO – Polish Beiersdorf’s Products) started its activity in 1929. The Poznań company unit was already the second Polish Beiersdorf’s  unit, first - a manufacturing plant of Beiersdorf’s Pebeco  was registered in Katowice in 1925. The first Polish press advertisements of Nivea cosmetics are still giving the Katowice address of the company.
Outside higher listed in Poznań a factory of Reger’s soap worked (producing  “soap with the toucan” soap brand), however finished  its activity in 1932 and Knorr took over factory buildings.

On the picture: scented flyer of  Loran perfume (Żak), 1930’s

Receptury starych szamponów – saponiny i mydła

Tak jak już wcześniej pisałam (tu), na początku XX wieku do mycia włosów wykorzystywano przede wszystkim mydło oraz oparte na mydle szampony. Poza mydłem, wczesne receptury szamponów bywały opierane również na innych substancjach myjących – głównie saponinach, z tym że mydła zdecydowanie nad nimi dominowały. Szampony „saponinowe” opierano na ekstraktach z bogatych w saponiny surowców roślinnych, takich jak kora mydłokrzewu (Quillaja saponaria) czy korzeń mydlnicy (Saponaria officinalis) a także na saponinach izolowanych ze źródeł naturalnych. Szampony „saponinowe” były z reguły wodno-alkoholowymi roztworami saponin (1-2%)  z dodatkiem różnego rodzaju substancji zapachowych.
Szampony oparte ma mydle występowały w dwóch podstawowych formach: suchej (sproszkowanej), przeznaczonej do rozpuszczania w wodzie, bezpośrednio przed myciem włosów oraz ciekłej. Szampony w proszku sprzedawano przede wszystkim w niewielkich torebkach, zawierających porcję do jednorazowego zużycia (zdjęcia torebek są tu i tu). Nie natrafiłam do tej pory na dane wskazujące na sprzedaż na polskim rynku szamponów w proszku w dużych porcjach (w opakowaniach przypominających opakowania ówczesnych proszków do prania lub płatków mydlanych), natomiast na rynku amerykańskim tego typu produkty były obecne (tu można obejrzeć reklamę szamponu w proszku Canthrox). Szampony tego typu zawierały sproszkowane mydło (z reguły co najmniej 40%) oraz boraks, węglan sodu, lub inne węglany, rzadziej inne sole nieorganiczne. Dodatek węglanów miał na celu przede wszystkim wytrącenie z roztworu węglanu wapnia, tak aby ograniczyć powstawanie nierozpuszczalnych w wodzie mydeł wapniowych, zmniejszających skuteczność mycia oraz zwiększających matowość włosów. Metoda ta nie ograniczała oczywiście wpływu mydeł magnezowych. Efektywność działania przeciwko matowieniu włosów związanemu z osadzaniem się na ich powierzchni nierozpuszczalnych mydeł zależała więc zarówno od składu szamponu jak i twardości wody używanej do mycia. Płynne szampony oparte na mydle otrzymywano albo poprzez rozpuszczenie stałego lub półstałego mydła w gorącej wodzie albo poprzez częściowe zmydlanie olejów roślinnych. Do receptur bazujących na roztworach „gotowego” mydła często dodawano niewielkie  ilości węglanu potasu, aby zwiększyć udział w mieszaninie łatwiej rozpuszczalnych w wodzie mydeł potasowych, substancje zapachowe wprowadzano do receptury najczęściej w postaci roztworów etanolowych, tak że gotowy szampon był w istocie wodno-alkoholowym roztworem mydła. Metoda oparta na zmydlaniu olejów roślinnych pozwalała na otrzymywanie szamponów z niewielkim dodatkiem natłuszczającego włosy oleju lub mono- i diglicerydów (o ile zmydlanie rzeczywiście było zmydlaniem niecałkowitym, pozwalającym na zachowanie glicerydów w recepturze).
W owym okresie nie wprowadzano jeszcze do szamponów typowych dodatków kondycjonujących włosy, zresztą szampony na ogół były szamponami uniwersalnymi – do każdego typu włosów, znany nam dziś podział rynku na szampony do włosów suchych, normalnych, farbowanych itp. pojawił się znacznie później. W dwudziestoleciu międzywojennym pojawił się za to podział na szampony do włosów ciemnych i jasnych, te drugie stały się popularne zwłaszcza w latach 30-tych, kiedy blond był bardzo modnym kolorem włosów.  W przypadku problemów ze skórą głowy, polecano szampony z dodatkiem dziegciu lub siarki, oparte na typowych bazowych recepturach „mydlanych” lub „saponinowych”. Przykładem dziegciowego szamponu rynkowego był Pixavon produkowany we Lwowie przez  fabrykę Odol.
Na początku lat 30-tych rozpoczęto na skalę przemysłową produkcję nowych środków powierzchniowo czynnych – siarczanów i sulfonianów alkilowych oraz sulfonowanych olejów, receptury wyrobów myjących, w tym również szamponów zaczęły się zmieniać. Ale to już zupełnie inna historia.





Old shampoo formulations -  saponins and soaps.
As I already wrote (here), at the beginning of the 20th century, for washing hair mostly soap and the soap-based shampoos were used. Apart from soap, early shampoo formulations contained also different washing substances - mainly saponins, but soaps definitely dominated over them. Saponin-based shampoos were produced with extracts from the saponin-rich plant raw materials, so as the Panama bark (Quillaja saponaria)  or common soapwort root (Saponaria officinalis)  as well as on saponins isolated from natural sources. Saponin-based shampoos were hydro-alcoholic solutions of 1-2% saponin with the addition of aromatic substances of different kind. 
Soap-based shampoos were present on the market in two basic forms: dry (powdered), assigned to be dissolved in the water, directly before washing. Powdered shampoos were sold usually in little bags, containing the portion for the one-time wear and tear (photographs of bags are here and here). I didn't come so far across data pointing for sale on the Polish market powdered shampoos in large packages (in containers resembling contemporary washing powders or soap flakes), however on the American market products of this type were present (here it is possible to watch the commercial of Canthrox shampoo). Shampoos of this type contained powdered soap (usually at least 40%) and borax, the sodium carbonate or different carbonates, more rarely different inorganic salts. The supplement of carbonates was aimed, above all, precipitation of calcium carbonate from the solution in order to limit concentration of water-insoluble calcium salts of fatty acids, reducing the effectiveness of washing and increasing the dimness of hair. This method didn't influence concentration of insoluble magnesium soaps, of course. So the effectiveness against hair dullness, connected with settling on their surface of insoluble soaps, depended both from the composition of shampoo as well as the hardness of water used for washing. Soap-based liquid shampoos were produced or by dissolving solid or semisolid soap in hot water or through partial saponification of vegetable oils. To formulations based on soap solutions potassium carbonate have often been added in order to increase the water-soluble potassium soaps content in the solution, aromatic substances have most often been inserted into the formulation in the form of ethanolic solutions, so ready shampoo was aqueous-alcoholic solution of soap in fact. The method based on use of vegetable oils’ saponification let to shampoos with the small addition of mono- and diglycerides or totally unsaponified remains of oil, which re-fatted hair during shampooing (only in case of partial oil saponification, of course).
In that period standard conditioning additives weren't introduced into shampoos yet, as a matter of fact shampoos in general were universal shampoos for every type of hair, the market segmentation into shampoos for dry, normal, dyed hair etc. appeared much later. But at the interwar period a segmentation into shampoos for dark and fair hair was introduced, the second ones became popular especially in 1930’s, when blonde was a very fashionable hair colour.  In the case of problems with the scalp, shampoos with the addition of wood tar or sulphur were recommended, based on typical base formulations (soap- or saponin-based). Pixavon produced in Lvov by the Odol factory was an example of pine tar-based market shampoo.
At the beginning of 1930’s industrial-scale production of new surfactants begun. Alkyl sulphates, sulphonates and sulphonated oils were introduced into formulations of washing powders, shampoos and other cleansing products.   But it is a completely different story…

wtorek, 15 lutego 2011

Mydło do prania

Dwa piękne eksponaty: mydło “Młotek i Perlik” i oczywiście oryginalne, przedwojenne mydło z jeleniem Schichta.





Laundry soap

Two beautiful exhibits: Mlotek i Perlik* Soap  and the original, prewar, Schicht’s Soap with a Stag.

*mlotek = a hammer, perlik = another kind of hammer, the two hammers together are a traditional sign of Silesian coal miners.

Jak prać skutecznie?

Pranie sprzed epoki pralek automatycznych kojarzy się nam najczęściej z mechaniczną „Franią” i często się nam wydaje (zwłaszcza młodszym), że przed „Franią” to była tara, kijanki i pranie w potoku.  Tymczasem pomiędzy tarą a „Franią” pojawiło się jeszcze kilka koncepcji zwiększania efektywności prania. Tara okazała się być mało przydatna w chwili wprowadzenia na rynek proszków opartych na mieszankach mydła i nadboranów, zwiększenie efektywności działania było możliwe dzięki gotowaniu bielizny, a jej dalsza poprawa metodą ręcznego tarcia – na gorąco – niemożliwa. Wprowadzono więc do użycia bardzo proste urządzenia do wymuszania przepływu roztworu piorącego przez tkaninę i zwiększania jego burzliwości (przepływ burzliwy, w odróżnieniu od laminarnego znacznie poprawia odprowadzanie zdyspergowanych cząstek zanieczyszczeń od powierzchni tkaniny), na drewnianym kiju montowano jedno- lub dwuczęściową, perforowaną konchę, często wyposażoną w wewnętrzną sprężynę, którą „ubijano” pranie w kotle. Szczegóły konstrukcyjne na zdjęciach. Kolejną koncepcją wcieloną w życie, była zamknięta komora, wyposażona w wewnętrzne mieszadła, które wprawiano w ruch kręcąc korbą (na rysunku: reklama maszyny do prania „Marysia”). A stąd było już blisko do „Frani” i innych pralek, potrzebujących prądu do działania.







How to wash efficiently?

Washing process before the age of an automatic washing machine  for most of us is often equal to use of the Frania* washing mashine or  - especially for younger - is equal to use of washboard, tadpoles and washing in the stream. Meanwhile, between the washboard and the Frania a few conceptions of increasing washing efficacy appeared. The washboard showed itself to be not very useful in the moment of releasing on the market powders based on blends of soap and perborates, increasing the effectiveness of action was possible thanks to boiling the fabrics but further improvement with method of the manual friction was impossible in the hot water. So quite simple devices were introduced to extort the flow of washing solution by the fabric and increasing its turbulency (turbulent flow, unlike laminar, more efficiently transports dispersed particles of dirt from the surface of fabrics), on the wooden stick was assembled one- or two-piece, perforated conch, often equipped with the inside spring, and with the apparatus laundry was beaten during the boiling process. (Structural details on photographs). The next conception put into practice, was a closed chamber, equipped with internal agitators which were being set in motion by turning the crank (on the picture: advertisement of the Marysia laundering machine). And from here was very close to Frania and other washing machines that need electricity to work.
*Frania was the most popular brand of top-loaded, non-automatic, rotor-type  washing machines in Poland from late 40-ties to late 70-ties. In the colloquial Polish, “Frania”  is the synonym of “rotor-type washing machine”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...