Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Persil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Persil. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 marca 2012

Przez dziecko do matki cz. 6.

To jest również kategoria "Gdzie by tu się zareklamować?" :-). Kalkomanie dla milusińskich reklamujące Persil i inne wyroby bydgoskiej fabryki. Nieużywane jak widać, lekko uszkodzone - ktoś je niestety przechowywał w wilgotnym miejscu. 

By the child to the mother part 6.

It is also the category "Where to advertise my product?" :-). Decals for the kiddies advertising Persil  and other products of the factory in Bydgoszcz. Unused as you can see, slightly damaged - unfortunately someone kept them in a damp place.



wtorek, 26 kwietnia 2011

poniedziałek, 7 lutego 2011

Gdzie by tu się zareklamować?

Dotarcie z reklamą do szerokiego odbiorcy w epoce przedtelewizyjnej i przedinternetowej nie było wcale łatwe. Nie wszyscy przecież czytali gazety… . Reklamy umieszczano więc, podobnie jak dzisiaj, na różnych artykułach codziennego (lub prawie codziennego) użytku – notesach, bibułach do osuszania atramentu, bloczkach do zapisy brydżowego, kubkach i wielu, wielu innych. Na początek dwie kartki z notesów reklamowych (Henko, Persil) i jeden notes zachowany w całości (Schicht).





Where to advertise my product?

Reaching the wide group of consumers with the advertisement in the pre-TV and pre-Internet age wasn't quite simple. After all not everyone did read newspapers. So advertisements were put, as today, on different articles of everyday (or almost everyday) use: notebooks, blotting paper, blocks to records bridge, mugs and many, many other. For the beginning two sheet of papers from advertising notebooks (Henko, Persil) and one notebook keep integral  (Schicht)

czwartek, 23 grudnia 2010

Dla wszystkich sprzątających, gotujących i piekących...







Na rysunkach:
Reklama prasowa produktów fabryki Persil w Bydgoszczy (prasa codzienna, lata 30.)
Reklama prasowa kremu Nivea (prasa codzienna, lata 20.)
Reklama prasowa kremu Nivea (prasa ilustrowana, lata 30.)

For all cleaning, cooking and baking…

On the pictures:
Press advertisement of Persil factory in Bydgoszcz products (daily newspaper, 30-ties)
Press advertisement of Nivea cream (daily newspaper, 20-ties)  [In spite of the homework, hands groomed with Nivea cream.]
Press advertisement of Nivea cream (daily newspaper, 30-ties)  [Strengthen the skin. Then the household work is leaving no unpleasant marks.]

niedziela, 17 października 2010

Persil, Radion i Mydło z Jeleniem…

Jak już wiecie, w latach 30. XX wieku jeśli chciano coś uprać to do dyspozycji było albo mydło albo proszek na nadboranach (aktywatorów wybielania jeszcze nie znano, więc wykorzystanie pełnego potencjału proszku wymagało gotowania pranej bielizny). Proszki były produktami droższymi od mydeł, więc ich reklamy kierowano z reguły do zamożniejszych odbiorców – ale typ reklamy zależał także od oferty danej firmy.
Dwie najpoważniejsze firmy oferujące produkty do prania w owym czasie to Schicht-Lever, a właściwie Przemysł Tłuszczowy Schicht-Lever S.A. z siedzibą w Warszawie i fabrykami w Warszawie i Trzebini oraz Polska Spółka Akcyjna "Persil" z siedzibą i fabryką w Bydgoszczy, oparta rzecz jasna o niemieckiego Henkla. Historia marek Schichta i polskiego Persila jest zresztą na tyle fascynująca, że poświęcę jej oddzielne wpisy.
Schicht-Lever oferował pod marką Radion proszek do prania i mydło do prania, oraz tzw. mydło z jeleniem, najstarszy i chyba najlepiej znany (nie tylko w Polsce) produkt firmowany nazwiskiem Schicht, od którego zaczęła się cała historia firmy (Georg Schicht uzyskał licencję na produkcję mydła w 1848 roku w Rynolticach w obecnej Republice Czeskiej). Mydło z jeleniem było pozycjonowane jako niezawodny, ale tani, produkt do prania, reklamy proszku Radion były kierowane raczej do zamożniejszej i bardziej świadomej grupy odbiorców (jedna z serii reklam bazowała na znaczeniu proszku Radion w utrzymaniu higieny w domu). Mydło Radion było reklamowane stosunkowo rzadko.
Zakłady Persil w Bydgoszczy nie produkowały mydła – asortyment był zbliżony do ówczesnego asortymentu niemieckiego – fabryka oprócz Persila produkowała proszek Imi do mycia naczyń, sodę Henko oraz proszek do szorowania Ata. Reklamy Persila były kierowane zarówno do prostych praczek jak i dystyngowanych pań domu. Tym ostatnim zresztą zwracano w reklamach uwagę na niebywałą szybkość i prostotę nowego sposobu prania. „Biała Dama” znana z reklam niemieckich, pojawiała się również w reklamach publikowanych w Polsce, ale ich nie zdominowała.







Na rysunkach:
Reklama proszku Radion z prasy codziennej (lata 30.)  
Ulotka mydła z jeleniem 
Szyld reklamowy mydła z jeleniem
Reklama prasowa Persila z prasy codziennej (lata 30.)
Reklama prasowa Persila z prasy ilustrowanej (lata 30.) 

Persil, Radion and the Soap with a Stag

How you already know, in years 30. of the 20th century if somebody wanted to wash something there were either soap or washing powder with perborates available (bleaching activators wasn't invented yet, so exploiting the powder full potential required boiling the washed textiles). Washing powders were more expensive than soaps, so their advertisements were directed - as a rule - at wealthier recipients, but the type of the ad depended also on the offer of the given company.
Two most serious companies offering laundry products in that time were Schicht-Lever, actually "the manufacture of edible fats and oils Schicht-Lever plc" with the seat in Warsaw and with factories in Warsaw and Trzebinia and Poland joint-stock company "Persil" with the seat and the factory in Bydgoszcz, based  on German Henkel, obviously. The history of Schicht brands and Polish Persil is as a matter of fact fascinating enough that I'm going to devote separate entries to it.
Schicht-Lever offered washing powder and laundry soap under the Radion brand name and so-called soap  with the stag, oldest and probably best known (not only in Poland)  product signed with Schicht name, from which the entire history of the company started (Georg Schicht got the licence for the sopamaking in 1848 in Rynoltica in the present Czech Republic). Soap with a stag was position as reliable, but cheap. The advertisement of  Radion washing powder were referred  to  rather to the wealthier and more conscious group of consumers (one of series of adverts was based on a significance of Radion washing powder in keeping hygiene at home). Radion soap rhas  been advertised quite rarely.
In Bydgoszcz  Persil Factory didn't  produce soap, produced assortment was similar to the contemporary assortment of the German market. The factory apart from Persil produced: Imi dishwashing powder, Henko soda and Ata scouring powder. Persil advertisements were directed both to simple laundresses as well as the distinguished ladies of the house. Advertisements presented the unprecedented quickness and the simplicity of the new way of washing. White Lady well-known for German Persil ads, also appeared at advertisements published in Poland  but she didn't dominate them.

On the pictures:  
Radion ad from a daily newspaper (30-ties) [Running nose? influenza ? - cautiously with the underwear! Radion disinfects the underwear]
Schicht's Soap with a Stag printed leaflet 
Schicht's Soap with a Stag ad metal sign
Persil ad from a daily newspaper (30-ties)
Persil ad from an illustrated magazine 

Dziś: pranie

Tym razem będzie o praniu. Przez wieki do prania używano mydła, pierwsze proszki do prania nieco bliższe wyrobom nam współczesnym (ale nadal oparte głównie na mydle), pojawiły się na początku XX wieku i zapoczątkowały prawdziwą rewolucję – oszczędzającą czas i pracę kobiet. Pranie mydłem (zwłaszcza w twardej wodzie) powodowało stopniowe żółknięcie i szarzenie białych tkanin, zmiękczanie wody sodą (węglanem sodu) pomagało tylko na krótko – strącający się w wyniku reakcji węglan wapnia stopniowo inkrustował włókna tkaniny, przyspieszając jej sztywnienie i niszczenie podczas kolejnych prań. Usuwanie większości barwnych plam wymagało gotowania i mozolnej pracy fizycznej. Nowe proszki  - zawierające nadborany lub nadsiarczany, na ogół połączone z mydłem i nowymi wypełniaczami aktywnymi (na początku krzemianem sodu) – pozwały na uzyskanie bieli tkaniny na drodze jej gotowania w roztworze wodnym – bez tarcia! Stąd praktycznie wszystkie reklamy proszków do prania z tego okresu podkreślały albo łatwość uzyskania śnieżnej bieli albo wręcz „samoczynność” prania („Radion sam pierze” – do dziś pamiętane hasło reklamowe, znane m.in. ze słynnego plakatu autorstwa Tadeusza Gronowskiego z 1925 roku).  Wielokrotnie prane tkaniny nadal miały pewne tendencje do żółknięcia, ale maskowano ten efekt dodając do płukania niewielką ilość niebieskiego barwnika (ultramaryny), który optycznie maskował zażółcenia. Stosowane obecnie szeroko wybielacze optyczne, które wprowadzone do proszków, pozwoliły na zrezygnowanie z ultramaryn,  pojawiły się po raz pierwszy w drugiej połowie lat 40.
W latach 30. na polskim rynku wyrobów do prania nadal były obecne mydła do prania (produkowane przez bardzo wiele firm), dwie potężne marki proszków do prania prowadziły ze sobą poważną walkę reklamową (Persil i Radion), towarzyszyły im podobne wyroby drobniejszych producentów,  zaczął się również tworzyć segment wyrobów przeznaczonych specjalnie do prania tkanin delikatnych (płatki mydlane, dominującą na rynku marką był Lux). No i oczywiście wszędzie można było kupić sodę do zmiękczania wody oraz ultramarynę.



Na rysunku:
Reklama sklepowa ultramaryny Spiessa  (Zakłady Chemiczne Ludwik Spiess i syn S.A., Warszawa). Lata 30.

A laundry day.
This time the topic is: the laundry. For centuries for the laudry the soap was used, the first a little bit closer to the contemporary products washing powders (but still contained mainly the soap), did appear at the beginning of the 20th century and they initiated the real revolution, saving the time and the labour of women. Using soap for washing (especially in the hard water) caused gradual yellowing and dullness of white fabrics, softening water with soda (sodium carbonate) did help only for a short while - precipitating as a result of the reaction the calcium carbonate gradually encrusted fibres of the fabric, initializing its stiffness and destroying during next washings. Removing the majority of colourful stains with a soap required boiling of the textiles and the arduous physical labour. New washing powders - containing perborates or persulfates, mixed with soap and new builders (at the beginning with sodium silicate) - allowed fabrics whitening by simple boiling it in the water solution - without rubbing or beating! Practically all advertisements of washing powders from this period emphasized easiness of getting the snowy whiteness or self-washing ("Radion sam pierze" - "Radion  - selflaundering" is  remembered up today advertising, known among others from the famous poster of  Tadeusz Gronowski from 1925). Frequently washed fabrics still had certain tendencies to yellowing but this effect was being masked  by adding the sparseness of blue dye (ultramarine) to the rinsing solution which optically compensated the yellow stains. Optical brighteners applied widely in washing powders at present , which let us resigning from ultramarines, were introduced for the first time at the second-half of years 40.
In years 30. there were soaps present on the Polish market of  laundry-related products(produced by various manufacturers), two huge brands of washing powders ran the serious advertising fight with themselves (Persil and Radion), products similar to them of more small-scale producers accompanied, a section of products intended specially to wash delicate fabrics additionally was formed (soap flakes, Lux was a brand dominating on the Polish market). And of course everywhere it was possible to buy soda for water softening  and ultramarine

On the picture:
A drugstore, cardboard standing advertisement of Spiess’ ultramarine
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...